czwartek, 16 stycznia 2014

MOJE PIERWSZE ZAMÓWIENIE Z ZRÓB SOBIE KREM








Jako, że męczą mnie od pewnego czasu problemy skórne a kosmetyki drogeryjne i apteczne mnie zawodzą, postanowiłam skończyć z tym i przerzucić się na bardziej naturalną pielęgnację twarzy.
Przejrzałam dostępne sklepy z surowcami naturalnymi oraz półproduktami i postawiłam na Zrób Sobie Krem. Trochę czasu zajęło mi zrobienie odpowiedniej listy składników, które bardzo chciałabym przetestować. Jednak po godzinie mój koszyk był  pełen w wiele dobroczynnych składników. Zamówiłam i z niecierpliwością czekałam aż zamówienie dotrze do mojego domu.
Co  kupiłam i dlaczego? Zacznijmy od początku..




1. Francuska glinka zielona- Glinka ta jest przede wszystkim przeznaczona do cery tłustej i trądzikowej. Ma za zadanie oczyszczać ją, zmatowić i zwężać pory. Ten delikatny zielony proszek zawiera aż 20 soli mineralnych. Glinkę można stosować do kremów, toników. Ja jednak mam zamiar użyczać jej jako maseczki do twarzy, solo lub z innymi produktami. Przy glinkach istotne jest również to aby nie dopuścić do jej wyschnięcia na twarzy, bo może podrażnić nasza skórę.
6,20zł/50g

2.Spirulina (sproszkowane algi morskie)- To produkt, który od dłuższego czasu bardzo chciałam wypróbować. Słyszałam o jej dobroczynnym wpływie na cerę zanieczyszczoną, trądzikową.Posiada wiele witamin oraz minerałów. Odżywia skórę a równocześnie oczyszcza ją.Mam zamiar stosować ją z dodatkiem wody mineralnej niegazowanej, jako maseczka na twarz.Spirulina ma dość mocny rybi zapach. Mam nadzieje ,że jej działanie wynagrodzi mi ten zapach.
3,49zł/10g


3.Korund (mikrodermabrazja)- Troszkę obawiałam się tego produktu, jednak postanowiłam dać mu szanse. To pozornie małe kryształki, które wykonują bardzo porządny peeling mechaniczny. Korund można stosować z odrobiną kwasu hialuronowego lub olejku. Należy wykonywać go bardzo delikatnie, aby nie zrobił nam krzywdy. Mikrodermabrazja niestety nie nadaje się do twarzy z większymi problemami skórnymiponieważ może jeszcze bardziej ‘’zaognić’’ cała sytuacje na twarzy.Zobaczymy zatem jak sprawdzi się u mnie.
8,90zł/200g

4. Ekstrakt z ananasa (bromelaina)- Enzym zawarty w ananasie czyli bromelaina to substancja, dzięki której możemy wykonywać peeling enzymatyczny bez roznoszenia bakterii na twarzy. Niewielka ilość starcza aby wykonać taki peeling. Należy jednak na nią uważać i pilnować określonego stężenia, ponieważ może podrażnić skórę. Można stosować ja do maseczek jak i kremów.
6,90zł/5g


5.Masło shea rafinowane- masło o białym kolorze bez zapachu. Zawiera witaminy a także nasycone i nienasycone kwasy tłuszczowe. Mam zamiar stosować je na twarz. Nie jestem do końca pewna czy moja skóra je polubi. Masło to nawilża i natłuszcza, przyśpiesza gojenie ran, również zawiera naturalny filtr UV. Pomocny do cer suchych jak i tych problemowych. Z chęcią wypróbuje na skórę twarzy jak i na włosy.
14,99zł/200g


6.SLP- czyli ciekły emulgator pochodzenia roślinnego. Stosowany do kremów, mleczek. Rozpuszczalny w tłuszczach. Będzie mi przydatny w tworzeniu myjącego olejku do twarzy.
3,99zł/30g

7.Kwas hialuronowy 1%- bezbarwna ciecz o żelowej konsystencji. Ma doskonałe właściwości łagodzące i nawilżające, poprawia elastyczność skóry, ujędrnia ją. Stosowany jest do kremów maseczek mleczek jak i z olejami. Ja mam zamiar stosować go z korundem oraz z olejkiem makadamia i olejkiem z kiełków pszenicy.
5,90zł/30g

8.Olejek z kiełków pszenicy naturalny- Olejek o pszenicznym zapachu. Stosowany jest do cer suchych jak i mieszanych. Sprawdza się także do kruchych i łamliwych włosów. Zawiera dużą ilość witaminy E. Wykorzystam go jako mieszankę olejków na twarz jak i solo oraz z kwasem hialuronowym. Również sprawdzę jego działanie na moich puszących się włosach.
5,45zł/30ml

9.Olejek makadamia organiczny-Ma piękny orzechowy zapach. Jest odpowiedni do wszystkich typów skóry. Pozbywa się wolnych rodników i natłuszcza skórę, działa regenerująco. Sprawdza się również do łamliwych końcówek włosów. Olejek makadamia będę łączyła z kwasem hialuronowym jak i solo na twarz oraz włosy.
7,30zł/30ml


10.Hydrolat różany bułgarski bez konserwantów- działa łagodząco oraz przeciwzapalnie. Delikatnie odświeża skórę, nawilża i przygotowuje do dalszych zabiegów. Hydrolat ten można używać jako mgiełkę, tonik do twarzy a także do rozrabiania glinki czy spiruliny.
11,90zł/200ml



Dodatkowo za przekroczenie progów cenowych otrzymałam glinkę  zieloną oraz glukonolakton.

Glukonolakton- jeden z kwasów PHA- silnie nawilża i odżywia skórę, naturalny antyoksydant, wzmacnia odporność skóry. Stosowany przy suchej skórze jak i tej z trądzikiem. Pomaga w likwidowaniu przebarwień po trądzikowych. Zazwyczaj stosowany w tonikach. Na razie wrzucę go do szuflady. Mam nadzieje, że kiedyś stworze z nim jakiś tonik.


Wszystkie te produkty pozwolą diametralnie zmienić moja pielęgnację twarzy. Mam zatem nadzieje, że po paru miesiącach jej stan znacznie się poprawi. Wtedy też będę mogła powiedzieć  coś więcej na temat danych produktów oraz tego jak się u mnie sprawdziły. Myślę również, że nie jest to moje ostatnie zamówienie z ZSK. Kompletuje już kolejną listę produktów które zakupie w przyszłości. 

Zatem : Co jeszcze polecacie kupić z półproduktów ? Co sprawdziło się u Was a co nie?

6 komentarzy:

  1. Nigdy jeszcze nie odważyłam się sama sobie zrobić kremu, bo za mało na ten temat wiem. Jedyne co 'robię' to używam glinki zielonej i mieszam ją z wodą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robienie własnego kremu to rzeczywiście duże wyzwanie.Glinka i tak bardzo dużo daje naszej cerze wiec dobrze ze chociaż ona występuje w pielęgnacji :)

      Usuń
  2. Glinki uwielbiam, hydrolaty też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie glinki są świetne ! Hydrolat jak na razie równie dobrze się sprawuje :)

      Usuń
  3. Mocznik - cudowny w pielęgnacji twarzy i włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze przyznać ,że myślałam o moczniku jednak troszkę sie bałam co do jego stosowania,może odważę się kolejnym razem :)

      Usuń



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...